poezja

Bronisława Sibiga

Jesienny spacer

wzdłuż parkowej alei
rdzawe plamy cichy szelest
z melancholi─ů w d┼éoni

jesień
kłania się, przystaje
wiruje wspomnieniami

otulona szalem babiego lata
odnajduje siebie
wci─ů┼╝ na nowo